Przy astygmatyzmie promienie świetlne nie są skupiane w jednym punkcie na siatkówce, lecz rozciągane w linię (pręt). Litery mają „cienie”, źródła światła strzępią się w nocy, czytanie na ekranie staje się ekstremalnie męczące.
Jedna z największych frustracji w standardowej medycynie: pacjent poddaje się operacji zaćmy, dostaje wszczepioną prostą soczewkę kasową – a potem nadal widzi świat lekko rozmazany, bo astygmatyzm został zignorowany. Okulary do dali i czytania pozostają jego stałym towarzyszem.
Dzięki torycznej soczewce premium przełamujemy ten kompromis bezpośrednio w oku.







